Telefon na biurku dyżurnego komendy miejskiej zadzwonił pół godziny przed północ±. Dziecięcy głos w słuchawce opowiadał o zimnie panuj±cym w domu, i rodzicach którzy na siebie krzycz± i wyzywaj±. Wkrótce do drzwi mieszkania kamienicy zapukali policjanci. Otworzyła je z trudem kobieta zdziwiona interwencj±. Trudno było jej też chodzić i rozmawiać- interweniuj±ca policjantka zauważyła że 30-letnia kobieta jest zupełnie pijana. W takim samym stanie był jej 34-letni konkubent. Policjanci usłyszeli, że wzywaj±cym interwencję jest ich 11-letni syn.
Chłopiec żalił się, że takie awantury w ich domu s± niemal codziennie odk±d pamięta. Chłopiec prosił policjantów, by zabrali jego wraz z bratem do normalnej rodziny. Skarżył się, że nie może spać przez hałasuj±cych rodziców, pokazał butelki po alkoholu, które walały się w całym mieszkaniu, jedna z butelek była schowana pod łóżkiem rodziców, gdzie obok leżał jego 3-letni brat. On również nie spał mimo póĽnej pory. Nastolatek przyznał, że sam musi dokładać drewno do pieca, żeby nie było zimno. Dzieci były zastraszone. Policjanci odwieĽli ojca do wytrzeĽwienia, matkę na dalsze czynno¶ci do komendy. Dzieci zostały przekazane pod opiekę rodzinie zastępczej. Policjanci z KMP w Gorzowie zamierzaj± skierować do S±du Rodzinnego wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich pijanych rodziców. To nie pierwsza interwencja w tym mieszkaniu. Pod tym adresem policjanci interweniowali już drugi raz w tym miesi±cu.